25.12.2013


Chciałabym wam życzyć Wesołych Świąt!
Przede wszystkim zdrowia i szczęścia
oraz spełnienia marzeń i sił by te marzenia spełniać.. :)))



Merry Christmas !

28.11.2013

Lakier Silcare '' the Garden of COLOUR '' - 23

Halo :)

Dzisiaj dla was prezentacja lakieru producenta Silcare.
Kolor w zależności od światła jest bordowy, wiśniowy lub ciemny różowy, jak kto woli ;).
Buteleczka zawiera 15 ml lakieru. Pędzelek jest podłużny i dosyć cienki. Dobrze się rozprowadza.
Cena: aktualnie promocja z 15 zł na ok. 9zł w niektórych sklepach internetowych. 

Lakier ma całkiem niezłe krycie, ale trzeba go dobrze nakładać inaczej kolor jest nierównomierny. 
Warto pomalować paznokcie dwa razy mimo dobrego nasycenia barwy. 
Lekko błyszczący, średnio gęsty, ale nie kleisty.  Optymalny czas schnięcia. 
Wygląda bardzo ładnie i elegancko, jednak trwałość jest trochę słaba pomalowałam we  wtorek pod wieczór i już są odpryski, na szczęście niewielkie. Mimo unikania wody jak ognia i tak długo nie wytrzymał. 
Producent umieścił informację, że produkt nadaje się do użycia przez 24 miesiące po otwarciu opakowania, czyli nie zostało mi już dużo czasu a to drugie malowanie w tym roku.. o.O



 Good night! ;)


25.11.2013

Niedzielny make-up :)

Halo :)

Zapraszam do oglądania:





Niestety wraz z wrzuceniem do posta zdjęć jakość legła w gruzach.. O.o
Cienei na paletce ponumerowałam w kolejności jakiej je nakładałam.
Zdążyliście już pewnie zauważyć, że lubię raczej delikatne make-up'y, bardzo naturalne. :)
Ten idealnie nadaje się na co dzień.


Pozdrawiam ;)

24.11.2013

Recenzja balsamu do ust Yves Rocher i kilka nowości.

Halo ;)

Jak wam mija niedziela, bo mi trochę ponuro, chociaż zaczęła się całkiem nieźle.
Dzisiaj dla was recenzja niedawno zakupionego przeze mnie balsamu do ust - Raspberry
firmy Yves Rocher...
Markę na pewno każdy już zdążył zauważyć lub poznać jeśli nie z zakupów to z reklam obecnych prawie wszędzie na stronach internetowych.

 

Balsam o zapachu malinowym, tutaj mały minus ze względu na to, że spodziewałam się czegoś bardziej wyrazistego. Zapach jest bardzo delikatny, jednak nie przeszkadza mi to jakoś specjalnie.


Produkt w niewielkim sztyfcie, wszędzie się zmieści, nawet w maleńkiej torebeczce. 


Ładnie nawilża, przede wszystkim nie klei się na ustach. 
Na zdjęciu widać intensywny, różowy kolor, który na ustach jest na prawdę bardzo delikatny. 
Idealny dla osób które lubią naturalny kolor ust, z lekkim jego podkreśleniem. 
Po pomalowaniu widać połysk i delikatne różowe/czerwone zabarwienie.
Dawno nie miałam tak fajnej pomadki, która dobrze się rozprowadza i jednocześnie nie rozpływa po całej buzi. Myślę, że jest to świetne połączenie ochronnej pomadki z koloryzującą. 
Pielęgnacja, bez natłuszczania, lepkości - słowa doskonale opisujące ten produkt.
Nie będę więcej tutaj wychwalać, bo jak wiadomo dla każdego coś innego.. ;))


A teraz kilka zapowiedzi przyszłych postów:


- woda toaletowa  Kylie Minouge  dazzling darling,
- antyperspirant Nivea angel star, (porzuciłam na jakiś czas zapach trawy cytrynowej)
- dezodorant Masumi Toujours ,
- perfumowany krem do ciała Perfecta,
- próbki Pharmaceris i Lirene,


-skusiłam się również na kilka wosków Yankee Candle:






Pink Dragon Fruit oraz A child's wish, które pozostawiam do własnego użytku przy okazji opiszę w postach.. :))


Jeszcze niespełna 1,5 godziny i zbliża się czas podwieczorku na który zaplanowałam dzisiaj sałatkę owocową:



Do usłyszenia!
Pozdrawiam ;)


18.11.2013

Liebster Blog Award

Halo ;)


Dzisiaj odpowiedzi na pytania z nominacji otrzymanej od Lady Hope.


Moje odpowiedzi:

1.Wolisz mocniejszy makijaż oczu czy ust?
- oczu
2.Kosmetyk,bez którego nie możesz się obejść? :D
- podkład
3.Włosy proste czy kręcone?
-proste
4.Gdybyś miała złotą rybkę i 3 życzenia do wykorzystania, to o co byś poprosiła?
- o życie na jakiejś wyspie, z dala od cywilizacji,
- o zdrowie,
- więcej wolnego czasu ;)
5.Przedmiot w szkole, którego najbardziej nie lubisz/lubiłaś ?
- wf, był beznadziejny i nudny, wolę ćwiczyć wg własnych upodobań
6.Książka, którą ostatnio przeczytałaś ?
- jestem w trakcie ''Diety dr Beck''
7.Gdybyś mogła to co byś w sobie zmieniła ( z wyglądu i z charakteru)?
- z wyglądu pewnie coś by się znalazło, ale nie powiem bo takie mówienie o swoich wadach tylko je wyostrza i ludzie zauważają coś czego wcześniej nie widzieli ;)
-  charakteru to pewnie lenistwo, które mnie demotywuje czasami
8.Kim chciałaś zostać w dzieciństwie (zawód,praca) i czy te plany się spełniły?
- w dzieciństwie nie marzyłam o żadnej pracy, cieszyłam się tym co mam; jak ktoś pytał czy chcę być dorosła to odpowiadałam  nie..
9.Masz zwierzątko ? Jeśli tak, to jakie?
- nie mam
10.Ulubiona drogeryjna firma kosmetyczna?
- nie mam takiej
11.Twoja ulubiona forma spędzania wolnego czasu?
- aktywnie, czasami tylko się lenię ;)

Dziękuję za nominację!
Pozdrawiam ;) 

14.11.2013

Conditioner Intense Repair - Timotei with JERICHO ROSE

Halo! :))

Dawno tutaj nic nie pisałam, ale to dlatego że nie mam na to czasu...
Dzisiaj postanowiłam mimo innych obowiązków co nieco napisać o odżywce Timotei, którą używam od jakiegoś czasu..


Skład:  
Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Selaginella Lepidophylla Aerial Extract, Persea Gratissima Oil, Trehalose, Gluconolactone, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Amodimethicone, Parfum, Sodium Chloride, PEG-7 Propylheptyl Ether, PEG-150 Distearate, Disodium EDTA, Dipropylene Glycol, Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Butylphenyl Methylpropional, CI 42051, CI 47005.

Plusy:
+ fajna, gęsta konsystencja,
+ włosy są po niej miękkie,
+ wydajna, mimo że butelka nie największa,
+ dobrze się nakłada, nie spływa z rąk,
+ bez parabenów,
+ wygodne opakowanie, problem pojawia się wtedy gdy jest jej mało, trzeba odwracać butelkę,
+cena nie jest zła, gdy są promocje (6zł/200ml),

+ przyjemny zapach, bardzo mi się podoba,
+ dostępność

Minusy:
- jeśli chodzi o poprawę stanu włosów to niczego specjalnego nie zauważyłam  ponieważ mam obecnie włosy w dobrej kondycji, jednakże nie zauważyłam też żadnych szkód,

- przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych, moje są zdecydowanie te pierwsze, ale niestety po tej odżywce nic się nie zmieniło.  


Podsumowanie:

Nigdy nie byłam zbyt chętna do kupna kosmetyków z tej firmy i moje przeczucia się sprawdziły.
Nie jestem zadowolona z tej odżywki, po za zapachem, który bardzo mi się podoba nie ma w niej nic co by mnie urzekło. Kupiłam z myślą o nawilżeniu a takiego nie zauważyłam. Jednym ze składników tego produktu jest Dimtehicone (silikon) i to na trzeciej pozycji w składzie, dlatego też myślałam że moje włosy będą wygładzone, niewysuszone..
Nie kupię ponownie.  


Pozdrawiam!
Miłego wieczoru ;)) 

27.10.2013

Ziaja - maziajki, mydło do kapieli - guma balonowa.

Cześć,
jak wam mija dzień?? :))
W tą piękną słoneczną pogodę chciałam wam pokazać coś miłego, dlatego pojawiło się tutaj mydełko:



Kilka słów od producenta:


 Mydło dla dzieci o zapachu gumy balonowej, dobrze się pieni tworząc trwałą, aksamitną pianę. 

b a l o n o w a    k ą p i e l  :

*Zawiera delikatne składniki myjące pochodzenia roślinnego.
*Łagodnie myje, nie wysusza skóry i nie powoduje podrażnień.
*Aktywnie wspomaga nawilżanie naskórka.

Przetestowane przez dzieci powyżej 3 roku życia.
Nie narusza naturalnego pH skóry.
Sposób użycia: do mycia stosować niewielkie ilości mydła.


Skład:


Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Chloride, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Limonene, Citral, Citric Acid, CI 16035 (FD&C Red No. 40)

Opakowanie:


Wg mnie poręczne, niestety ciężko się otwiera. 
Z jednej strony to dobrze bo dziecko będzie miało trudności
gdy sięgnie po nie bez naszej wiedzy,
 ale z drugiej strony utrudnia to użytkowanie go. 

Butelka raczej nie nadaje się do zabrania w podróż, 
ale wielkość jest adekwatna do ceny i jakości produktu.
Starcza na długo, mydełko jest wydajne.

Na półce wygląda bardzo słodko i zachęcająco, czerwony kolor przykuwa uwagę. :)


Konsystencja:

Płynna, lejąca się, trochę zbyt rzadka. Trzeba brać małą ilość na raz.
Pieni się ok.
 
Moja opinia:

Kosmetyk ma chyba więcej plusów jak minusów. Zapach jest obłędny i roznosi się po całej łazience. Idealne do relaksu, wypełnia zapachem nozdrza i powoduje wydzielanie się endorfin. Dodatkowo przypomina smak dzieciństwa, porównywalny do gumy balonowej (trochę tej dla dzieci marki orbit). Produkt doskonały jak na mydło.
Ciało po nim również ładnie pachnie, jednak nie za długo. 
Maziajki dobrze myje, oczyszcza, pozostawia skórę nieco 'szorstką' nie wiem jak to określić, bo nie jest jakaś tam wysuszona. Jeśli ktoś używa żeli pod prysznic i po jakimś czasie umyje się mydłem to wie co mam na myśli, skóra jest całkiem inna w dotyku.
Poza tym nie podrażnia, produkt został przebadany dermatologicznie i alergologicznie.

Myślę, że mydełko jest godne po lecenia chociażby ze względu na obłędny zapach.. ;)



Miłego dnia!

22.10.2013

Tahe 'TAHE KERATIN GOLD SHAMPOO' - do włosów bardzo suchych i zniszczonych z keratyną.

Halo! :)



Tahe, marka zapoczątkowana przez salon fryzjerski pod okiem  D. José Magaña Ortiz’a.
Jego celem było wyprodukowanie kosmetyków specjalnie przeznaczonych na profesjonalny rynek. Firma dzisiaj ma swoje kosmetyki w ponad 20-stu krajach, w tym w Polsce od 2010r.

Niedawno otworzyli nawet sklep w moim mieście, co mnie bardzo zdziwiło biorąc pod uwagę jego wielkość i liczbę mieszkańców..

Firma Tahe mieści się w Hiszpanii, w regionie Murcia. Tahe produkuje kosmetyki do koloryzacji, pielęgnacji i stylizacji włosów i ponad to inne produkty kosmetyczne m.in. do rąk, depilacji.

Od producenta:
‘’Na uwadze mamy przede wszystkim skład kosmetyków i dbałość o szczegóły. Produkty Tahe posiadają bardzo bogate i starannie dobrane kompozycje witamin, białek i aminokwasów. Zawartość amoniaku w farbach obniżona została do minimum. Wykluczono także wiele innych substancji szkodliwych i obciążających włosy. Zastosowanie ekologicznych składników takich jak: olej arganowy, woski roślinne z candelli, carnauby, jojoby, otrębów ryżowych, masła karotenowego czyni nasze kosmetyki bardzo naturalnymi.’’
‘’Nowe serie wykorzystują w swoim składzie keratynę, olej arganowy, komórki macierzyste roślinnego pochodzenia, ekstrakty z bambusa, naturalny kolagen i kwas hialuronowy. Ich formuły nie zawierają szkodliwych parabenów oraz mocnych konserwantów. Tam gdzie jest to możliwe szkodliwe związki chemiczne zastępuje natura.’’



 
Szampon Tahe



Skład:


Mam nadzieję że coś widzicie.  Nie uważam żeby był pozbawiony składników obciążających włosy, ale też nie mówię że jest to zły produkt.
Do włosów suchych i zniszczonych jest odpowiedni. Zawiera keratynę jak wskazuje na to opakowanie:
 

Szampon wg mnie nie oczyszcza jakoś super włosów, ale lubię go używać. 
Pozostawia moje włosy bardziej gładkie, miękkie. Trochę oblepia je za sprawą silikonów, jednak zmniejsza ich puszenie się. Nie sądzę jednak żeby jakoś specjalnie wpływał na zwiększanie się przetłuszczania włosów.
Bardzo się pieni przy użyciu  niewielkiej ilości. Nie wysusza włosów i nie plącze ich. Pozostawia w ładnym stanie końcówki włosów, nie niszczy ich. Dodatkowo włosy po myciu mają ładny blask. :)

Ma bardzo ładny, przyjemny zapach, nieco słodkawy i konsystencję lekko żółtawą, płynną, dosyć rzadką


Opakowanie: wg mnie bardzo eleganckie, dobrze się otwiera i zamyka. Złoty kolor jest przyjemny dla oka. Połączenie z czarnym daje ładny efekt. Butelka jest ponad to poręczna. 
 


Wydajność:
Dosyć dobra, potrzeba mi niewielkiej ilość szamponu by umyć moje długie włosy. 


Sama nie wiem co mogę jeszcze o nim powiedzieć, jeśli macie jakieś pytania zostawcie komentarz ;) 
Miłego wieczoru!  





 

18.10.2013

Pomadka ochronna z olejem wiesiołka GAL

Halo! :)


(przepraszam za jakość zdjęć, ale to tak z pośpiechu.. )

Działanie:

*zapobiega wysuszaniu,
*delikatnie nawilża,
*lekko nabłyszcza,
*łagodzi podrażnienia,
*chroni przed działaniem słońca, wiatru, mrozu.


Pomadka jest koloru kremowego, konsystencję ma twardą co utrudnia trochę rozprowadzanie jej na ustach. Z drugiej strony nie rozlewa się dzięki temu i nie klei oraz nie wygląda jakoś nieestetycznie.  
Bez zapachowa, bez smaku. 
Jest dla mnie raczej neutralna, nie jest zła ale nie kupiłabym jej ponownie, mimo całkiem dobrego działania. Wolałabym aby miała jakiś zapach..
Działa ochronnie i łagodząco ale nie utrzymuje się zbyt długo na ustach. 
Jest słabo widoczna (jeśli komuś na tym zależy), bardzo delikatnie połyskuje, jednak to pomadka ochronna i można jej to wybaczyć.. :)
Duży plus za wydajność, nie znika w mgnieniu oka.

Skład:


Miłego dnia! :)

16.10.2013

Burza mózgów - odżywka nawilżająca, potrzebna pomoc! :))

Cześć ! 

Dzisiaj potrzebuje waszych opinii na temat odżywek niżej przedstawionych.
Czy używałyście którejś z nich, jakie były wasze odczucia. A może macie porównanie i mogłybyście się podzielić swoimi wrażeniami..

 PROSALON

 PHYTO

 NIVEA

 ALTERRA

 LOREAL

 ARTEGO

  MATRIX



TIMOTEI

 ISANA


Jeśli jakąś pominęłam a jest warta uwagi to napiszcie, będę wdzięczna ;)
Pozdrawiam ! 

15.10.2013

Porowatość włosów czyli wyższy stopień wtajemniczenia w stan swoich włosów.



Każde włosy mają określoną porowatość, potwierdza to m.in. budowa włosa i jego ‘’chłonność’’ wody (oraz płynów, składników odżywczych itp.).
Porowatość włosów to sposób ułożenia łuski włosa. 
Tak samo jak włosy są zniszczone lub niezniszczone ja porowatość pozwoliłam sobie podzielić na dwie grupy, bez tej pośredniej wymienianej w większości blogowych postów:
*Łuski włosów wysoko porowatych odstają nieregularnie, wyglądają jak odrywające się dachówki. Przez to do włosów jest łatwiejszy dostęp, wnikanie do wnętrza różnych substancji. Włosy wysokoporowate, zniszczone chłoną bardziej farbę, przez co trudniej je zafarbować. Łuski są nieregularnie ułożone i włosy mogą być nierówno ufarbowane (Włosy wysoko porowate niekoniecznie muszą być zniszczone). Włosy takie również szybko chłoną wodę, ale szybko nie schną (to jak włosy będą szybko wysychały zależy od wielu czynników m.in. gęstości, grubości i długości włosów). Ciężko im także nadać kształt i utrzymać go bez odpowiednich kosmetyków. 
*Łuski włosów nisko porowatych przylegają równomiernie i są gładko ułożone. Chłoną więc mniej składników z otoczenia jak i również mniej uwalniają ze swojego wnętrza. Taki rodzaj włosów łatwo się farbuje, włosy są błyszczące, gładkie. Włosy zdrowe, niezniszczone łatwo poddają się koloryzacji.



Natrafiłam w internecie na testy na porowatość włosów, szkoda że nie zapisałam sobie adresu bloga. Mniejsza o to, należało nalać wody do miski i zanurzyć w niej włosy, jeśli szybko zatonęły (w ciągu 2 minut) to oznaczało, że są wysokoporowate i analogicznie gdy zatonęły później wiadomo co. Jednak test jest trochę wyssany z palca. Przecież włosy są różnej długości, grubości i co za tym idzie mają różny ciężar więc test nie jest wiarygodny.

Również test na dotyk, czyli badanie gładkości pojedynczych włosów okazuje się złym pomysłem, m.in. dlatego że stan włosów możemy zmienić kosmetykami i jedne mogą bardziej wygładzać, inne zmiękczać itd...

Jeśli chcemy wiedzieć jakie mamy włosy musielibyśmy uwzględnić m.in. rodzaj wody, stopień ich zniszczenia oraz umyć je jakimś naturalnym kosmetykiem i pozostawić do samodzielnego wyschnięcia by zobaczyć jak w rzeczywistości wyglądają, nie wskazane jest użycie odżywki i innych nawilżaczy itp.
Myślę, że najlepiej jest włosy przebadać laboratoryjnie.

Suszenie włosów a ich porowatość:
Suszyć należy zgodnie z kierunkiem włosa, uprzednio zabezpieczając je odpowiednim kosmetykiem oraz stosując chłodny nawiew. Każda ingerencja gorącego powietrza itp. będzie powodowała zniszczenie włosów (sama zauważyłam zmieniając prostownicę na lepszą, a następnie nie prostując włosów przez długi, długi czas) a tym samym zwiększała ich porowatość.

Pielęgnacja:
Taka sama jak włosów suchych i/lub zniszczonych.
Odżywki nawilżające, wygładzające, gliceryna, aloes, olejki, d-panthenol, płukanie włosów na koniec zimną wodą (myjemy w letniej by nie zaburzać działania gruczołów).
Przede wszystkim nieprzerwane dbanie o zdrowie i wygląd włosów, regularne podcinanie końcówek, mycie i odżywianie.

Na temat olejowania włosów napisało już bardzo wiele blogerek,  ja jednak w tej tematyce się nie wypowiem ponieważ nie mam jakiegoś bardzo wiarygodnego źródła (ani doświadczenia), a internet nie zawsze jak widać mówi prawdę. Być może posty w innych blogach o olejowaniu włosów o różnej porowatości wnoszą wiele dobrego do pielęgnacji, mam nadzieję że kiedyś się tego dowiem. ;) 

Pozdrawiam ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...