20.05.2013

Jak unieść włosy u nasady - kilka porad.

Cześć :)
Dzisiaj taki króciutki post.

Pierwszym sposobem jest modelowanie włosów na szczotce podczas suszenia ich suszarką.


Jest to dość dobry sposób jednak nie każdy ma taką wprawę jak fryzjerki i potrafi sobie takie modelowanie wykonać.
Filmik z modelowaniem zobaczyć możecie tutaj.



Podobnie możemy podnieść włosy susząc je głową w dół, ja osobiście tej metody nie lubię ponieważ plączą mi się wtedy włosy.

Pamiętać należy o suszeniu chłodnym powietrzem bo inaczej przegrzanie skóry głowy spowoduje szybsze przetłuszczanie się naszych włosów i w efekcie nam oklapną.. 








Możemy też zaopatrzyć się w produkty dodające objętości włosom i unoszące je, chociaż niczego specjalnego nie mogę wam polecić, ponieważ z reguły się nie sprawdzają ;) być może nie trafiłam jeszcze na dobry, mam namyśli tutaj te do stylizacji (lakiery, pianki, żele, lotiony itp. )
Oprócz tego są jeszcze szampony i odżywki zwiększające objętość.
Możemy też wilgotne włosy spryskać żelem w sprayu i nawijać na grube wałki.


Z tego co słyszałam działanie usztywniające i podnoszące ma kozieradka, niestety nie miałam okazji jeszcze jej wypróbować bo nie mam jej gdzie kupić...



Co was teraz najbardziej ucieszy to to że czasami nie trzeba wiele aby te włosy unieść, wystarczy
nie rozczesywać mokrych włosów i poczekać aż wyschną, sama wczoraj wypróbowałam i rzeczywiście wyglądały inaczej niż zwykle. :))
Zazwyczaj rozczesuję mokre włosy aby się lepiej układały a wczoraj miałam miłą niespodziankę i  wrażenie jakby było ich więcej. :)



U niektórych sprawdza się wiązanie włosów w kucyk na czubku głowy, niestety moje się do tego nie nadają bo wtedy pozostaje mi odcisk od gumki i brzydka fala.

Okazjonalnie możemy pozwolić sobie na tapirowanie włosów, ale przestrzegam przed częstym stosowaniem ponieważ włosy się od tego niszczą, są poplątane i trudno je rozczesać co za tym idzie łamią się.


Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;) 

6 komentarzy:

  1. używałam kozieradki przez tydzień, ale zwątpiłam :( nie mogłam znieść tego zapachu a raczej smrodku :(

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki jest sens pisania kilku zdań w notce i jeszcze w formie "podobno.. ale nie próbowałam" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już to o znaczeniu ,,podobno..ale nie próbowałam'' bo zapisałam w innej formie i nie kilka razy tylko raz odnośnie kozieradki ;)

      Sens jest zawsze gdy możemy się czegoś dowiedzieć, równie dobrze mogę zapytać:
      czy jest sens żyć jak i tak umrę??

      Usuń
    2. "podobno.. słyszałam że.." nie chodzi mi o łapanie za słówka, ale odgrzewanie starych kotletów i to w takiej okrojonej formie jest dla mnie- niestety- zaśmiecaniem, nie blogowaniem. wchodząc na blogi mam na uwadze poszerzenie wiedzy na dany temat, oraz rzetelne i konkretne notki- niestety tego typu blogów jest coraz więcej. pasuje tutaj cytat Tuwima "błogoslawiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa". pozdrawiam i zyczę powodzenia przy następnych wpisach

      Usuń
    3. Nie no pewnie, rozumiem i będę miała na uwadze. Trochę w tym racji jest.
      Niestety nie mogę z góry zakładać, że wszyscy wszystko już wiedzą, akurat wiem, że zaglądają tu osoby które nie przeglądają innych blogów.

      Usuń
  3. Nie dałam rady stosować kozieradki. Poddałam się, kiedy zaczął cały czas za mną chodzić zapach rosołu...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Miło mi będzie jeśli zajrzysz tutaj ponownie.
Serdecznie zapraszam! ;)
Nie zawsze komentuję, ale zawsze zaglądam na blogi komentujących i często do nich wracam jeśli mnie zainteresują.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...