29.06.2013

Kolażowe zapowiedzi + odczucia związane z emulsją do opalania Kolastyna.

Cześć
Na początek kilka słów o wspomnianym kolażu.
Stworzyłam go aby pokazać moje nowości zakupowe oraz aby zapowiedzieć parę spraw. :))



Zakupiłam najnowszy Shape, w końcu udało mi się upolować jakąś płytę z treningiem Ewy Chodakowskiej.
Od razu ją odpaliłam i rozczarowała mnie trochę jakość nagranego filmu.. ;(
Trening jest prezentowany przez Tomka Choińskiego.
W sierpniu mam zamiar przetestować ćwiczenia i sprawdzić jakie będą ich efekty. Czy rzeczywiście wystarczą mi 4 tygodnie. Oczywiście podzielę się odczuciami na początku września.
Lipiec spędzę pewnie w większości odpoczywając. W tym tygodniu oprócz pływania nie robiłam kompletnie nic ze względu na brak warunków w domu do ćwiczeń oraz pogodę, no i oczywiście lenistwo.. :P

Kolejną rzeczą jest bransoletka od przedstawicielki handlowej, tym razem o reklamująca   suplement diety Figura. :P


Poczytując recenzje blogowe wiele razy spotkałam się z odżywką Jantar, więc i ja postanowiłam ją wypróbować. Od dzisiaj zaczynam 3-tygodniową kurację. :))

Ze względu na szkodliwość promieni słonecznych musiałam zaopatrzyć się w produkt z filtrem do opalania.
Wierzcie mi, że na prawdę długo analizowałam który wybrać pod względem ochrony no i oczywiście wielkości mojego budżetu. ;)

Zacznę od tego że Kolastyna SPF 50 występuję w wersji również dla dzieci (obie po 150ml).
Jednak oba te produkty mają niemalże identyczny skład z tym, że ten dla dzieci ma chyba dłuższą przydatność do użycia po otwarciu no i dwa składniki mniej (te występujące na samym końcu INCI) Coumarin oraz Eugenol. Cena to 22-24 zł w Dayli, oczywiście w innych sklepach drożej lub taniej :)







Miałam okazję dzisiaj wypróbować tę emulsję przeznaczoną 'dla wszystkich' i dzisiaj tylko pierwsze odczucia.
Jeśli chodzi o konsystencję to rzeczywiście jest jak emulsja..
Ma biały kolor i ładny łapach.

Po w tarciu zauważyłam białą powłoczkę, ciężko się wchłania w skórę, ale to raczej dobrze w końcu ma chronić skórę :).
Po intensywniejszym wcieraniu widziałam białe jakby resztki od gumki do mazania. 
Nie powiedziałabym, że doskonale nawilża bo ja miałam uczucie jakby skóra była bardziej wysuszona, jednak nie wiem jak zachowywałaby się emulsja na słońcu gdyż go nie było, niestety schowane było za chmurami przez większość czasu. Oczywiście musiałabym również nałożyć większą jej ilość i efekt też byłyby inny.

Po otwarciu należy zużyć po 6 miesiącach co niestety mi się nie podoba, jednak zakręciłam się i mimo, że wcześniej o tym wiedziałam wybrałam akurat ten preparat. Ten dla dzieci miał chyba dłuższą przydatność po otwarciu. Myślę, że warto zwracać na to uwagę szczególnie przy dużych opakowaniach, aby w przypadku pozostania nam po wakacjach emulsji itp. można było użyć tego na następny rok.

Więcej odczuć i bardziej szczegółową recenzję pod innymi względami opiszę za jakiś czas w osobnym poście. Mam nadzieję, że Słonko nam przyświeci w najbliższych dniach jeszcze nie raz.
:)

Pozdrawiam ;)

2 komentarze:

  1. Mam zamiar zakupić tą wcierkę Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wcierkę mam i jeszcze jej niewiele uzyałam..i chyba jednak musze sie nia zaineresowac :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Miło mi będzie jeśli zajrzysz tutaj ponownie.
Serdecznie zapraszam! ;)
Nie zawsze komentuję, ale zawsze zaglądam na blogi komentujących i często do nich wracam jeśli mnie zainteresują.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...