17.06.2013

Reduktor cellulitu Ziaja - recenzja

Halo! :)

Od zakupu reduktora minęło 19 dni, jest to również liczba dni w czasie których codziennie stosowałam preparat. Początkowo raz dziennie, a następnie rano i wieczorem.






Od producenta:
* reduktor cellulitu,
* serum drenujące, poprawia drenaż wody w głębszych warstwach skóry,
* rebuild - odbudowa skóry,
* wyszczupla bez względu na wiek,
* zawiera : glaucynę, koenzym A, L-karnitynę, ekstrakty z ananasa, bluszczu, rozmarynu, morszczynu i gorzkiej pomarańczy, 
* wyraźnie zmniejsza retencję wody,
* przyspiesza spalanie substancji lipidowych, 
* redukuje grubość tkanki tłuszczowej,
* wyraźnie zmniejsza cellulit i modeluje kształt sylwetki,
* zawiera harmonijne połączenie kwiatowo-orientalnej kompozycji kumquatu, kwiatów Davana, drzewa Massoina i cynamonu z dzikością anyżu.




Mam co do niego mieszane uczucia. 
Starałam się dobrze odżywiać (unikam cukrów prostych, tłuszczów..) do tego dołączyłam sport zresztą wcześniej również nie był mi obcy, a mimo to zauważyłam bardzo małe efekty. Ponad to stosowałam peelingi praktycznie codziennie oraz masaże.
Właściwie u mnie nie zauważyłam żadnych zmian oprócz delikatnego napięcia, miękkości i wygładzenia oraz nawilżenia skóry. 
Spodziewałam się jakiegoś 'wow' a tu nic szczególnego nie zaistniało.
Serum jest praktycznie na wykończeniu, bo została resztka którą staram się wydobyć na różne sposoby.
Zastanawiam się nad ponownym zakupem, jednak teraz muszę wykorzystać balsam Eveline

Być może powinnam stosować go dwa razy dziennie i wtedy da lepsze efekty. Na opakowaniu zaznaczono, że trzeba go stosować systematycznie i tak też zrobiłam, mogli napisać również jak często.

Nie zauważyłam zmniejszenia cellulitu, redukcji tkanki tłuszczowej, nadal jest jej tyle samo..
Wyszczuplenia również nie ma.

Jeśli chodzi o funkcjonalność opakowania to nie podoba mi się z racji tego jak już wspomniałam ciężko jest wydobyć resztkę serum, poza tym jest ok.

Zapach jest średni, porównywalny do Eveline,
tyle że mniej intensywny, ale równie świeży i drażniący.

Konsystencja typowa dla balsamu, koloru białego.
Szybko się wchłania i daje uczucie gładkości.


Skład: Aqua (Water), Glycerin, Carnitine, Caffeine, Ananas Sativus Extract, Coenzyme A, Cetearyl Ethylhexanoate, Propylene Glycol, Fucus Vesiculosus Extract, Hedera Helix Extract, Citrus Aurantium Amara Peel Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Coco-Glucoside, Caprylyl Glycol, Alcohol, Glaucine, Dimethicone, Elaeis Guineensis Oil, Hydrogenated Coco-Glycerides, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cetearyl Alcohol, PEG-20 Stearate, Sodium Polyacrylate, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional.

Cena: 15zł / 150ml

14 komentarzy:

  1. Wiesz myślę, że żeby zobaczyć jakieś efekty po stosowaniu tego typu produktów to z pewnością trzeba ich używać przez długi, dlugi czas. No i niestety, ale jeśli cellulit jest dość zaawansowany to będzie ciężko się go pozbyć, możliwe że nawet nie uda się to w 100% :F Sama z nim walczę i widzę jak jest ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zaawansowany, ale po tego typu produkcie zazwyczaj oczekuję chociaż sztucznego zlikwidowania cellulitu, bo wiadomo w rzeczywistości jest tak jak mówisz, ciężko się go pozbyć.
      Ogólnie produkt tragiczny nie jest bo skóra jest gładka i napięta. :)

      Usuń
  2. Ma fajny sklad:) kiedys przetestuje:) szkoda,ze u Ciebie dal srednie efekty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może potrzeba jeszcze kilku opakowań.. :)

      Usuń
  3. Może trzeba jeszcze dać mu trochę czasu, żeby pokazał co potrafi:)
    Skład jak na Ziaję zaskakująco fajny, chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, ale na razie mam inny i mu tego czasu nie dam xD

      Usuń
  4. ja używałam go bodajże rok temu, wcierałam go przed każdym treningiem i na noc, zużyłam do końca, a efekty bardzo mnie zadowoliły, skóra była jędrniejsza i cellulit zredukowany (ale ciągle był) :) no cóż, na każdego działa inaczej...
    I chciałabym zaprosić Cię do wzięcia udziału w KONKURSIE na moim blogu, w którym możne wygrać kurację do włosów SEBORADIN z naftą kosmetyczną :)
    Pozdrawiam,
    blondandwavy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam już w żadne antycellulitowe kremy nie wierzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeśli wierzyć w to że cellulit zniknie to rzeczywiście nie ma po co, ale często dają ładne efekty. :))

      Usuń
  6. U mojej przyjaciółki świetnie się sprawdził,ale używała go dość długo;) Ja osobiście lubię balsamy z Eveline:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię :> właśnie jednego używam :))
      Zachwycam się gładkością, miękkością i ich nawilżeniem :)

      Usuń
  7. Ja stosuje tego typu kremy wyłącznie dlatego że ładnie wygładzają skórę w dotyku, niestety nic więcej nie robią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma się co łudzić, również lubię to jak wygładzają :))

      Usuń
  8. dziękuje za wizytę
    ja nie wieze w takie super cud specyfiki i raczej ich już nie kupuję nie wszystko co jest na opakowniu jest prawdą

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Miło mi będzie jeśli zajrzysz tutaj ponownie.
Serdecznie zapraszam! ;)
Nie zawsze komentuję, ale zawsze zaglądam na blogi komentujących i często do nich wracam jeśli mnie zainteresują.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...