20.11.2014

SEMILAC - UV Hybrid Gel Polish

Halo!

Całkiem zapomniałam o nich. Miałam Wam już dawno zaprezentować lakiery hybrydowe Semilac. Dzisiaj nie będzie dużo do czytania. Chcę dla Was samych konkretów.


Semilac odkryłam już jakiś czas temu, dzięki jednej z moich ulubionych blogerek (kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com). Zaufałam, zakupiłam i nie żałuję.
Lakiery te są jednymi z tańszych hybrydowych lakierów, ale o bardzo dobrej jakości.
Do tej pory zakupiłam trzy kolory 001 - strong white, 064-pink rose, 026-my love.


Oprócz lakierów do wykonania manicure potrzebna jest jeszcze baza (BASE) i top (TOP) tworzące niezbędne warstwy, które zapewniają trwałość lakieru. Ponad to musicie mieć także coś do zmatowienia płytki (mi najbardziej przypasował pilnik Silcare) oraz odtłuszczacz (używam Diamond Cosmetics Nail Cleaner 'melon') i lampę UV, bez niej lakier nie zaschnie.


Za pewne jesteście ciekawi jak wyglądają na paznokciach i jak długo się trzymają.

Tutaj świeżo po zrobieniu (nr 064) :





A tutaj dwa tygodnie później:


Jak widać nie odpryskują nigdzie. Najdłużej lakiery nosiłam niecałe 3 tygodnie. Paznokcie szybko mi rosną i denerwuje mnie już po dwóch tygodniach widoczny odrost.
Od razu nasuwa się pytanie jakie czynności wykonywałam. Część kobiet, która maluje sobie paznokcie nic szczególnego nie robi, nie wykonuje żadnych specjalnych obowiązków domowych itp. Mogę wam tylko tyle powiedzieć, że lakiery (064 i 026) wytrzymały dosyć silne środki czyszczące, mycie naczyń, okien itp., nawet ręczne intensywne pranie ubrań. Jak widać, na częsty kontakt z wodą i nie tylko, są odporne.


A teraz aktualny kolor, który mam na paznokciach:



Z tego lakieru jestem najmniej zadowolona. Długo zajęło mi nałożenie go (dwie warstwy), podczas utwardzania trochę się 'ściągał' przez co w efekcie końcowym był pomarszczony. Aż tak tego nie widać bo zastosowałam naklejki, które trochę cały defekt zamaskowały. Sama nie wiem czy to przypadek, czy trafiłam na jakiś wadliwy towar.

Niestety nie mam zdjęć koloru my love (nr 026), jakoś mi umknęło zrobienie ich, ale przy najbliższej okazji, gdy będę nim malowała, nadrobię to.
Dzisiaj mogę Wam pokazać tyle:


Piękna czerwień, z lekkim brokatem. Mój ulubiony!
Na dzisiaj to tyle.
W przyszłości napiszę Wam jak stworzyć taki manicure
oraz jak go później usunąć.



I jak Wam się podobają? 
Może używałyście i macie jakieś spostrzeżenia?

Piszcie proszę w komentarzach.

Pozdrawiam ciepło! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Miło mi będzie jeśli zajrzysz tutaj ponownie.
Serdecznie zapraszam! ;)
Nie zawsze komentuję, ale zawsze zaglądam na blogi komentujących i często do nich wracam jeśli mnie zainteresują.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...