02.04.2016

PROVOKE Matt Fluid Dr Irena Eris - zdecydowanie mój ulubieniec!

Cześć!

Jak zauważyliście od dłuższego czasu nie dodaję tutaj postów. Kiedyś to było moją codziennością, ale teraz mam dużo obowiązków i mało czasu na blogowanie, chociaż zdjęcia mam na aparacie już bardzo długo.

O tym fluidzie nieraz czytałam u Darii, zdecydowanie jest ona moją faworytką w prowadzeniu blogów kosmetycznych i czytam każdy jej post, czasem po kilka razy. Dzięki Darii poznałam bardzo wiele fajnych kosmetyków, które są moimi KWC.



Do rzeczy, fluid PROVOKE mimo wysokiej ceny postanowiłam przetestować na sobie, najpierw spędziłam trochę czasu w sklepie na 'próbowaniu' go na dłoni i twarzy, specjalnie pojechałam nieumalowana do sklepu. To był trafiony wybór, kolor IVORY jest jak dla mnie super, mimo że jestem bladziochem.


Plusy:
+ kolor, wspaniale komponuje się z moją karnacją, co najważniejsze nie ciemnieje:



+ konsystencja,
+ zapach,
+ nie daje efektu maski, jest dla mnie lekki i zapominam o jego nałożeniu, nie tak jak przy innych podkładach,
+ krycie:




Jak widzicie, specjalnie wypróbowałam na lekkim zadrapaniu, aby pokazać wam, że już po jednej warstwie wyrównuje koloryt.
+ wydajność: wystarczył mi na 3 miesiące przy prawie codziennym stosowaniu; na pokrycie twarzy i szyi potrzebowałam dwóch aplikacji pompką,
+ nie zapycha porów; nie zauważyłam po nim żadnych wyprysków co jest jego dużą zaletą,
+ wygładza i wyrównuje moje liczne wgłębienia i przebarwienia na twarzy,
+ matowe wykończenie; nie trzeba nakładać pudru,
+ trwałość.


Minusy:

- dostępność; u mnie w mieście nigdzie nie ma,
- cena około 70 zł/30 ml, w zależności od sklepu..

Skład:

Kilka słów od producenta:



A Wy używałyście kiedyś? Jakie są Wasze wrażenia?
Miłego wieczoru! ;-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...