09.04.2013

Prostownica Philips HP8333 - moja recenzja


Mój sobotni zakup, co prawda nie jest to wymarzony, którego tak długo szukałam (HP8343) ale myślę że się sprawdziła.

Funkcje itp.:
- jonizacja, bardzo powszechna ostatnimi czasy,
- regulacja temperatury (dzisiaj nie powinni już produkować takich bez) 220*C,
- płytki ceramiczne SilkySmooth - co nam daje dwa razy gładsze włosy, skraca czas styczności włosów z wysoką temperaturą,
- długi kabel, obrotowy, 1,8m,
- blokada płytek - umożliwia łatwe przechowywanie,
- krótki czas nagrzewania, chociaż dla mnie to nie jest aż tak istotne, bo wcieram we włosy kosmetyki ochronne i akurat mój czas się wypełnia,
- automatyczne wyłączanie po godzinie,
- uniwersalne dopasowanie się do napięcia,
- bardzo delikatna konstrukcja (przełącznik regulacji, powinien wg mnie być trochę inny).

Moje wrażenia:
Nawet nie wiedziałam jak bardzo przyzwyczaiłam się do starej prostownicy... :( i do innych starego typu..
Prostownica działa tak delikatnie i niesamowicie szybko sunie po włosach. Płytki na prawdę są gładziutkie.
Oglądając ją w sklepie nie byłam przekonana do zakupu gdyż płytki wyglądały na nie do końca  złączone, ale w prostowaniu nie ma to już znaczenia, bo pięknie chwytają włosy.
Wybrałam ją ponieważ miała podobne funkcje i wygląd do tej którą sobie upatrzyłam.

Powinna nadawać się do robienia loków, co wypróbuję w najbliższym czasie, ponieważ płytki nagrzewają się również z zewnątrz (Uwaga, żeby się nie poparzyć!!!!)  i są zaokrąglone.

Bardzo duży plus, za skrócony czas prostowania, ani się nie obejrzałam i już koniec zabawy... O.o
Praktycznie włosy wystarczy raz przeciągnąć i gotowe.

Włosy po wyprostowaniu:
Czy są takie lśniące to bym nie powiedziała, zależy chyba jakich kto kosmetyków użył.
Za to po wyprostowaniu są miękkie i delikatne, no i proste :)

 ...regulacja, włącznik,

 ...blokada płytek,

...płytki SilkySmooth.

Cena: 119zł, parę dni temu kosztowała jeszcze 180zł.
Postanowiłam nie wydawać aż tak dużej kwoty na prostownicę, gdyż z tymi funkcjami które ta posiada byłoby bez sensu.
Jedyne co to ewentualnie gdy ma np. podczerwień, funkcje pary, wet/dry... tylko z drugiej strony analizowałam to długi czas i stwierdziłam, że nie do końca wierzę w te wszystkie zapewnienia producentów i wystarczą mi te funkcje jakie posiada HP8333.
Lepiej kupić prostszy model i włosy odpowiednio chronić kosmetykami i pielęgnować, niż wydać grube stówki na coś co w rzeczywistości może nie istnieć i nie działać....


Pozdrawiam ;)
Miłego dnia!

2 komentarze:

  1. Unikam prostownicy jak ognia.
    Używam jej na prawdę ok. zw 3 razy do roku.
    Dawniej, kiedy szła w ruch praktycznie codziennie zniszczyła mi włosy i od tej pory mam do niej ,,uraz'' :(

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety niszczy włosy. Też przez jakiś czas nie używałam ale postanowiłam kupić nową i znów prostuję.
    Trzeba się z tym liczyć, że nawet pięknie wyglądające włosy po prostowaniu kiedyś na tym ucierpią..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Miło mi będzie jeśli zajrzysz tutaj ponownie.
Serdecznie zapraszam! ;)
Nie zawsze komentuję, ale zawsze zaglądam na blogi komentujących i często do nich wracam jeśli mnie zainteresują.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...